Przemoc domowa w tęczowej rodzinie

Jan Świerszcz Niebieska                                                                                                                                                                                                                                                                                   Linia nr 4 / 2017
Wiedza o kontekście społecznego funkcjonowania osób LGB, świadomość i rozumienie stresu mniejszościowego oraz specyficznych doświadczeń, które codziennie stają się udziałem osób narażonych na dyskryminację i stygmatyzację na tle orientacji seksualnej są niezbędnym aspektem w pracy z osobami z grup marginalizowanych, w tym z parami nieheteroseksualnymi.

Organizacje i instytucje zajmujące się działaniami na rzecz osób homo- i biseksualnych w Polsce skupiają się na badaniu i analizie homofobicznie motywowanej przemocy doświadczanej przez osoby LGB (lesbijki, gejów, osoby biseksualne). Różne formy opresji tworzą specyficzne spektrum doświadczeń formułowania się tożsamości osób homoseksualnych i biseksualnych oraz ich funkcjonowania w społeczeństwie. Wiedza o kontekście społecznego funkcjonowania osób LGB, świadomość i rozumienie stresu mniejszościowego są niezbędne do udzielania profesjonalnego wsparcia psychologicznego osobom homo- i biseksualnym. Dla psychoterapeuty ważne jest także rozpoznanie, czy i jak kwestia przemocy w związku różni się w przypadku par tej samej płci i par różnopłciowych.

Mit przemocy, mit rodziny

Warto przyjrzeć się nieprawdziwym przekonaniom na temat przemocy w rodzinie oraz stereotypom utrudniającym właściwe podejście do tego zjawiska i pracę z osobami doświadczającymi przemocy, w tym osobami w związkach jednopłciowych.

Jednym z takich przekonań jest utożsamianie rodziny ze związkiem kobiety i mężczyzny. W Polsce żyje ponad 2 mln osób nieheteroseksualnych, z czego około połowa pozostaje w związkach romantycznych. Badania z ostatnich lat pokazują, że co dziesiąta osoba nieheteroseksualna planuje mieć dziecko w najbliższym czasie, a co dziesiąta para jednopłciowa już wychowuje dzieci [1]. W literaturze oraz języku potocznym można się spotkać z określeniami „rodziny z wyboru” lub „tęczowe rodziny”. Rodziny te, mimo że tworzące je osoby nie są rozpoznane przez polskie prawo jako małżonkowie, często tworzą więzi emocjonalne, fizyczne  i gospodarcze charakterystyczne dla małżeństw. Warto tutaj wspomnieć, że wciąż jeszcze istnieją stygmatyzujące i patologizujące przekonania o związkach jednopłciowych także wśród specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym. Pamiętajmy więc, że badania jednoznacznie wskazują, że osoby nieheteroseksualne mogą tworzyć zdrowe, dobrze funkcjonujące rodziny i na równi z rodzinami heteroseksualnymi zdolne są do wychowania dzieci. Przypomina o tym oświadczanie Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego z 25 maja 2017 roku [2]: „Stoimy na stanowisku, że funkcjonowanie w związku powinno być oparte przede wszystkim na wzajemnej trosce, wsparciu i szacunku, a także na wspólnym podejmowaniu obowiązków. Te podstawowe zasady powinny być niezależne od płci i orientacji seksualnej osób tworzących związek. (…) Związki osób biseksualnych i homoseksualnych, podobnie jak zakładane przez nie rodziny, są w Polsce faktem. Uważamy, że konieczne jest umożliwienie formalizacji związków osób tej samej płci, zapewniając im tym samym ochronę prawną. Bez względu na rozstrzygnięcia legislacyjne apelujemy, aby były one rozpoznawane i traktowane z uwzględnieniem ich specyfiki, zwłaszcza przez osoby, które  z tego typu relacjami mogą się spotykać w swojej pracy”.

Kolejne przekonanie utrudniające rozumienie i rozpoznanie przemocy w związku osób tej samej płci to postrzeganie funkcjonowania partnerów lub partnerek przez pryzmat stereotypów płciowych. Statystyki policyjne wskazują jednoznacznie, że sprawcami przemocy fizycznej są najczęściej mężczyźni, a osobami poszkodowanymi kobiety. Wyrokowanie na podstawie znajomości statystyk o roli danej osoby w występowaniu przemocy jest jednak nieuprawnione – przemoc w związku nie jest funkcją społeczno-kulturowych ról płciowych kobiety i mężczyzny. W dużej mierze źródłem przemocy mogą być patriarchalne struktury społeczeństwa oraz seksizm, ale nie można tego schematu interpretacyjnego stosować wobec każdej pary. Osoby pracujące w instytucjach pomocowych wiedzą, jak ważne jest nieutożsamianie kobiet z ofiarami oraz empatyczna i świadoma praca z mężczyznami, którzy też mogą doświadczać przemocy.

Gdy mamy do czynienia z parą jednopłciową, trudno posługiwać się tradycyjnymi (i zwodniczymi) schematami ról płciowych, określających kto jest stroną czynną, kto bierną, kto ma władzę, a kto jest podporządkowany. Ta sama płeć partnerów lub partnerek może tworzyć złudne wrażenie, że w związku panuje równowaga sił, która oznaczałaby, że ewentualne tarcia między osobami kwalifikowane byłyby jako konflikty, a nie przemoc. Tymczasem pozorna równowaga sił, wynikająca z identycznej płci partnerów, może utrudniać dostrzeżenie przemocy psychicznej lub ekonomicznej. Są to o wiele trudniejsze do zidentyfikowania formy przemocy, w których liczą się kompetencje społeczne i dostęp do zasobów sprawcy, a krzywdzenie nie pozostawia widocznych śladów.

Inny, społecznie rozpowszechniony mit mówi, że przemoc w rodzinie dotyczy rodzin z etykietką „patologii” bądź „marginesu”, rodzin o niższym statusie społecznym. Przemoc jest jednak zjawiskiem bardzo demokratycznym i zdarza się  w rodzinach i związkach niezależnie od sytuacji ekonomicznej, miejsca zamieszkania, religijności czy orientacji seksualnej partnerów lub partnerek. W niektórych rodzinach  i związkach jednopłciowych przemoc występuje nie rzadziej i nie częściej niż w związkach heteroseksualnych [3]. Może ona wynikać z różnych czynników, ale nie należy wiązać jej występowania z orientacją seksualną pary.

Przemoc w rodzinie – podobna, ale trochę inna

Przemoc w związku osób tej samej płci ma taki sam charakter i podlega tym samym mechanizmom, co w przypadku przemocy domowej w relacjach heteroseksualnych. Może mieć formę przemocy psychicznej, na którą składają się: izolowanie partnera lub partnerki od bliskich osób, zastraszanie, groźby zastosowania przemocy fizycznej, szantażowanie samobójstwem lub samookaleczeniem, przymuszanie do niechcianych zachowań, używanie dzieci lub zwierząt domowych w celu kontrolowania osoby doznającej przemocy. Ponadto nierówność w zarobkach i statusie pomiędzy osobami w związku może służyć jako narzędzie umniejszania znaczenia partnera lub partnerki, nacisku i szantażu, warunkowania dostępu do podstawowych dóbr spełnianiem określonych wymagań. Osoba doznająca przemocy w związku szuka winy w sobie, towarzyszy jej lęk, czuje się gorsza, odczuwa wstyd, stara się wyjść naprzeciw rosnącym wymaganiom przemocowego partnera lub partnerki. Wybuchy złości, niezadowolenia i krzywdzenie przeplatane są sporadycznie momentami okazywania ciepłych uczuć przez sprawcę, co jest typowe dla powtarzających się cyklów przemocy.

Jeżeli w związku występuje przemoc fizyczna, to prawie zawsze poprzedzona jest okresem przemocy psychicznej. Przez długi czas osoby pozostające w związku przemocowym mogą nie definiować swojej sytuacji jako przemocowej. Osoba doświadczająca przemocy cierpi, ale nie zdaje sobie sprawy, że jej godność jest naruszana, a ona stała się ofiarą i bez pomocy z zewnątrz sytuacja najprawdopodobniej będzie się pogarszać.

Cechy charakterystyczne przemocy w związkach jednopłciowych, wynikają ze specyficznego kontekstu życiowego osób homo- i biseksualnych:

Osoby nieheteroseksualne często żyją w związku, który nie jest jawny dla osób z zewnątrz. Wiele osób LGB wybiera ukrywanie swojej orientacji seksualnej jako strategię zapobiegania potencjalnej dyskryminacji i przemocy ze strony nieprzychylnie nastawionego środowiska. W konsekwencji zjawisko przemocy w takim związku jest „podwójnie ukryte”. Po pierwsze przemoc jest ukrywana jako coś wstydliwego i za co osoba doświadczająca przemocy się obwinia (tak, jak w związkach heteroseksualnych). Drugim wymiarem utajnienia sytuacji przemocy jest wstyd i lęk przed ujawnieniem samego związku i siebie jako osoby homo- lub biseksualnej.

Osoba stosująca przemoc może stosować groźbę outingu, czyli ujawnienia orientacji seksualnej ofiary jako formę kontroli jej zachowania. Ujawnienie, że ktoś jest gejem, lesbijką lub osobą biseksualną ma na celu narażenie tej osoby na homofobiczną reakcję otoczenia i zburzenie jej poczucia bezpieczeństwa. To, że sprawca sam jest nieheteroseksualnej orientacji nie powoduje, że nie będzie instrumentalnie używał uprzedzeń, stosując przemoc. ! Osoba doświadczająca przemocy może być nieakceptowana przez rodzinę, osoby bliskie i instytucje wsparcia ze względu na swoją orientację seksualną. Pogłębia to jej izolację i ułatwia odcięcie się od wsparcia społecznego i osób mogących odpowiednio rozpoznać sytuację, w której się znalazła oraz zainterweniować. ! Stereotypy płciowe, przekonania i normy dotyczące „naturalnej” męskości i kobiecości mogą być narzędziem dyscyplinowania partnera lub partnerki. Osoba stosująca przemoc może posługiwać się seksizmem i homofobią, aby poniżać partnera/partnerkę, komentując jej zachowania, wygląd i preferencje.

Osoby nieheteroseksualne, doświadczające przemocy w związku, mogą mieć przekonanie, że mówienie o tym głośno negatywnie wpłynie na wizerunek osób homo- i biseksualnych. Spotykając się ze stygmatyzacją i stereotypem łączącym ich orientację seksualną z patologią, wolą nie ujawniać krzywdy, jaka je dotyka. Wynika to z presji, aby własnym przykładem kreować pozytywny obraz związków jednopłciowych i lęk przed tym, że te związki zostaną ocenione jako dysfunkcyjne.

Jeśli w związku są dzieci, to mogą one zostać uwikłane w konflikt między dorosłymi, stając się ofiarami przemocy – tak jak ma to miejsce w związkach różnopłciowych. Jednocześnie brak jakichkolwiek regulacji oraz uprzedzenia wobec związków osób tej samej płci dają osobie stosującej przemoc nowe możliwości krzywdzenia. W tęczowych rodzinach w Polsce najczęściej jedna z osób jest biologicznym rodzicem dziecka (z pełnią praw rodzicielskich), a druga osoba dorosła jest partnerem lub partnerką rodzica biologicznego, dzieląc z nim obowiązki rodzicielskie i więź z dzieckiem (bez żadnych praw rodzicielskich). Sprawcy przemocy mogą grozić, że odbiorą dzieci osobie, wobec której stosowana jest przemoc. Jeśli osoba stosująca krzywdzące zachowania jest biologicznym rodzicem, to może zgodnie z prawem dowolnie ograniczać kontakt z dzieckiem swojego partnera/partnerki, szantażować zerwaniem relacji i zerwaniem więzi z dzieckiem. W ten sposób dziecko staje się zakładnikiem sprawcy przemocy, a osoba krzywdzona przymuszana jest do milczenia i pozostawania w związku. W sytuacji, kiedy osoba doznająca przemocy jest rodzicem biologicznym i ma pełnię praw rodzicielskich w przeciwieństwie do osoby stosującej przemoc, to groźby i zastraszanie mogą dotyczyć ujawnienia homoseksualności rodzica homofobicznie nastawionym pracownikom socjalnym lub instytucjom mogącym ograniczyć prawa rodzicielskie.

Klucz do zrozumienia doświadczenia przemocy w związku osób tej samej płci

Zrozumienie relacji władzy i dominacji tworzonej przez czynniki społeczne, kulturowe i polityczne może być wyzwaniem w pracy z osobami z grup marginalizowanych, w tym z parami nieheteroseksualnymi. Seksizm, heteroseksizm, mizoginia i homofobia wpływają zarówno na osoby LGB, jak i na postawy osób niosących pomoc. Osoby starające się nieść wsparcie mogą więc nieświadomie przenosić swoje przekonania i stereotypy na relację terapeutyczną. Osoby z grup dominujących, uprzywilejowanych (np. osoby białe, heteroseksualne, płci męskiej) najczęściej bezrefleksyjnie internalizują normy stanowiące o ich wyższości, a wartościujące płeć i orientację seksualną. Osoby z grup większościowych nieświadomie, czerpiąc korzyści związane z własną pozycją społeczną, mogą mieć trudności w empatycznym odzwierciedlaniu doświadczeń osoby z grupy mniejszościowej.

Osoby z grup mniejszościowych i stygmatyzowanych nasiąkają opiniami o swojej niższości, mniejszej wartości i pośledniości – osoby homo- i biseksualne dodatkowo mogą internalizować treść stereotypu mówiącego o patologiczności ich związków. Uwewnętrzniona homofobia, stres mniejszościowy, chroniczne poczucie zagrożenia, niższe poczucie wartości własnego związku przyczyniają się do nieujawniania się i wpływają na jakość tworzonych relacji intymnych. Dorastanie i funkcjonowanie w stygmatyzującym systemie społecznym ma swoje konsekwencje dla związków osób tej samej płci. Osoby homoseksualne i biseksualne mogą projektować negatywne przekonania i emocje na własny temat na swojego partnera lub partnerkę w związku. Jednocześnie osoby homo- i biseksualne doświadczające przemocy mogą umniejszać swoje krzywdy, usprawiedliwiać je i wierzyć, że nie zasługują na godne traktowanie ze względu na negatywne przekonania o sobie.

Niebieskie Karty” w kontekście związków osób tej samej płci

Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie osoby tworzące nieformalne związki partnerskie, których członkowie ze sobą mieszkają i razem gospodarują, są uznawane za członków rodziny i podlegają procedurze „Niebieskie Karty”. Oznacza to, że w razie zaistnienia podejrzenia przemocy w związku osób tej samej płci można uruchomić działania instytucjonalne mające na celu zatrzymanie krzywdzenia oraz pomoc osobie doznającej przemocy. Jakość i skuteczność takich działań zależy w dużej mierze od właściwego rozpoznania sytuacji przez przedstawiciela instytucji (np. Policji, pomocy społecznej, ochrony zdrowia, oświaty) oraz od wiedzy i postaw osób zasiadających w grupie roboczej zajmującej się rodziną. Można przypuszczać, że przez nieobecność tematyki LGB w systemie kształcenia i na szkoleniach, wśród pracowników instytucji zaangażowanych w przeciwdziałanie przemocy w rodzinie funkcjonują takie same negatywne stereotypy o osobach homoseksualnych, jak w innych grupach społecznych. Ze względu na doświadczaną dyskryminację oraz obojętność państwa wobec nienawistnego języka w przestrzeni publicznej osoby homo- i biseksualne z lękiem i ograniczonym zaufaniem do przedstawicieli instytucji ujawniają swoją orientację seksualną. Osoby doświadczające przemocy w związkach jednopłciowych mogą niechętnie patrzeć na możliwość interwencji zapisanej w procedurze „Niebieskie Karty” z takich samych powodów co osoby w związkach różnopłciowych oraz dodatkowo z obawy przed homofobiczną wtórną wiktymizacją.

Jan Świerszcz – psycholog, psychoterapeuta, pracuje z osobami z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz instytucjami pomocowymi i edukacyjnymi, prowadzi psychologicznego bloga: janswierszcz.pl, Warszawa.

________________

[1] Mizielińska J., Abramowicz M., Stasińska A., Rodziny z wyboru w Polsce. Życie rodzinne osób nieheteroseksualnych, Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2014.

[2] „Stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie związków i rodzicielstwa osób homoseksualnych i biseksualnych” z 25.05.2017, http://pts-seksuologia.pl/sites/strona/66/stanowisko-pts-w-sprawie-zwiazkow-i-rodzicielstwa-osob-homoseksualnych-i-biseksualnych (dostęp w dniu: 16.06.2017 r.)

[3] Rohrbaugh J. B., Same-gender domestic violence „Family Court Review”, kwiecień 2006. http://www.rohrbaughassociates.net/ pdfs/same_sex.pdf (dostęp w dniu: 16.06.2017 r.) Świerszcz J., Dułak K., Przemoc i uwłasnowolnienie. Wsparcie psychologiczne dla osób LGBTQ, Kampania Przeciw Homofobii, Warszawa 2013.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *